KRATY MEDYCYNY KONWENCJONALNEJ

Dziś będzie krócej o tematyce germańskiej, nawet nie będzie konkretnego tematu. Zamierzałem napisać coś w stylu „ rak, to nie wyrok”, ale boję się, że część czytelników wystraszy się samym tytułem artykułu bloga, zgodnie z zasadą, że lepiej nie zaczepiać czegoś, czego się nie zna i się boi.

Oczywistym jest, że to zrobię następnym razem, bo nie o to chodzi, by od czegoś uciekać, tylko z tym iść, rozumiejąc istotę i działanie – w tym wypadku biologii, czy Matki Natury, to to samo. Przecież medycynę germańską, można nazywać jak się chce, np. medycyną praw natury, bo przecież tak pracuje natura i to jest system biologiczny, według którego działa każdy organizm, mający mózg i rdzeń kręgowy, jest to nauka opisująca zmiany naturalne. Dlaczego? gdyż  za wyjątkiem urazów czy wypadków, zatruć, skrajnego niedożywienia, napromieniowania, wszystko co zachodzi w nas, jest pochodną tego jak myślimy, co myślimy  i jaki mamy stan emocjonalny, od którego zależą zmiany.

I to cała tajemnica zdrowia i na tym polega uzdrawianie, własne oczywiście, bo tylko sam sobie możesz pomóc. Oczywiście terapie są możliwe i pomocne, ale polegają na ukierunkowaniu osoby i pokazanie drogi do zdrowia. Ze swojego doświadczenia to wiem, do mnie tez zwracają się osoby o pomoc, czy poradę z punktu widzenia germańskiej i robię to. Jak to się kończy? różnie – nic na siłę.

Obserwuję jak wiele osób, może nawet większość, jest przesiąkniętych paradygmatem tradycyjnej medycyny, nie są w stanie wbić sobie do głowy, możliwości zrozumienia istoty i sensu działania praw natury, które są w zasięgu ręki, o czym mówi medycyna germańska. Jest to jak zderzenie ze ścianą, są oni zaślepieni strachem, przed zrozumieniem, czy poznaniem wiedzy, która jest tuż obok. Myślą, że jak lekarze uczą się ileś tam lat i nie radzą sobie z nowotworami, to jak zwykły człowiek, może coś takiego zrozumieć?. A to właśnie nie jest trudne, gdyż jest to nauka, nauka o naturalnych zmianach zawartych w  5 prawach Natury.

Istota tematu, czyli sedno, esencja, natura rzeczy, ekstrakt, idea, kwintesencja. Te słowa każdy zna, a zgłębienie medycyny germańskiej jest łatwe, pod warunkiem dopuszczenia tego do swojej świadomości, że jest to możliwe. Generalnie tu chodzi o to, że musimy chorobę postrzegać w kategorii SZANSY a nie ZAGROŻENIA.. Więc przestawmy się z myśleniem, że jak już zachorowaliśmy (np. katar, kaszel, wymioty ) to nie jest stan, gdzie natura chce nas pogrążyć, zgładzić, czy zabić. To stan szansy dla nas, by dojść do równowagi, po zaistnieniu sytuacji stresowej, jakiegoś cierpienia, czy nierównowagi emocjonalnej. Natura wspomaga nas po to zmianami, by pomóc w powrocie do normalnego rytmu dnia i nocy. A że nie zawsze to jest łatwe, to inna para kaloszy. Nikt nie mówi, że ma być lekko, łatwo i przyjemnie. Ale to już od Ciebie zależy i masz na to wpływ.

Otóż, jeżeli  zrozumiemy to, że mamy się cieszyć a nie płakać, że choroba to już z górki, a nie załamywać ręce że chorujemy i co teraz będzie, to jest to właśnie istota germańskiej, czy praw natury. Osoba z otwartą głową, potrafi to zrozumieć w 15 minut, oczywiście potem potrzeba trochę pracy własnej, by poznać te mechanizmy, czyli utwierdzić się w przekonaniu że tak jest. Ale to chyba łatwiejsze, niż odbijanie się od ściany, przez całe życie, w oczekiwaniu na diagnozę. To tak jak z różnicą między optymistą a pesymistą, ten pierwszy w każdej sytuacji widzi okazję, szansę, drugi zagrożenie, problem. Jak to zrozumiesz, wyjdziesz z przeklętego kręgu śmierci i strachu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.