PODSTAWY GERMAŃSKIEJ, CZ.7

Dzisiaj zatrzymamy się na konfliktach biologicznych, bo to podstawowa wiedza, która nas ratuje, albo zabija.  Z punktu widzenia biologii i fizjologii, istnieją tylko 4 główne rodzaje konfliktów biologicznych, na które reagujemy w życiu społecznym i które Matka Natura zaprogramowała. A jak to się kończy, to zależy od tego, czy dysponujemy biologiczną wiedzą i prawami, które tym rządzą i czy nasza świadomość jest na wystarczającym poziomie do tego, by uwolnić się od paradygmatów obecnej medycyny szkolnej.

W ramach tych czterech głównych grup konfliktów, istnieje nieskończona liczba konfliktów, który człowiek może doświadczyć, są to subtelne różnice między odczuciami ludzi, przecież nie ma dwóch takich samych istot. Każdy inaczej odbiera przeżycia dnia codziennego i relacji społecznych. Generalnie wszystko grupuje się wokół tych głównych grup, gdzie są zaprogramowane zmiany organiczne. To znaczy, że jak pojawi się konflikt, to będzie on „krążył” według czterech typów tkanek zbudowanych z trzech listków zarodkowych. Widzimy więc, że do każdego typu tkanek, przyporządkowany jest konflikt główny, który obrazuje poniższy rysunek.

Przypomnę jeszcze, że mając w sobie miliardy komórek, możemy podzielić je na czterysta tkanek, a te z kolei można przyporządkować do trzech grup głównych, w zależności od pochodzenia listków zarodkowych.

Akurat o mikrobach będzie następnym razem, bo to nieodłączny element całości praw biologii. Ta rycina, zawiera podstawowe typu konfliktów, które przeżywamy w codziennym życiu. Np. w jasnozielonym polu dotyczącym endodermy, treścią konfliktu głównego jest „kęs”, coś z czymś, lub bez niego nie da się żyć. Kęsem może być coś potrzebne do spokojnego życia, niezbędnego do przetrwania, niezastąpionego, jakaś potrzeba bytowa. A organami, które reagują na tego typu konflikt, są tkanki gruczołowe takie jak, tarczyca, migdałki, przełyk, komórki kubkowe, płuca, żołądek, wątroba, trzustka.  Wiedząc, co nas uderzyło w codziennym życiu, łatwo wiemy czego się możemy spodziewać, w jakim narządzie nasze uczucia się zagnieździły, a wiedząc jaka będzie reakcja tego narządu, przewidzimy następstwa.

Warunek? Musimy znać te prawa rządzące biologią, a nie są to rzeczy specjalnie trudne, czy zawiłe. Średnio ogarnięty człowiek spokojnie w kilka miesięcy, jest w stanie poznać tę dziedzinę i świadomie zarządzać swoim zdrowiem.

Do mezodermy na przykład, należą już całkiem inne organy i reagują one na całkiem inne typy konfliktu i na skutek czego, również zaistnieją zmiany organiczne na narządach zarządzanych z tego poziomu. Tu zareagują np. kości, stawy, opłucna, otrzewna, piersi, skóra właściwa, opony mózgowe.

I tak dalej, idąc od tyłu, nie mając doświadczenia w diagnozie, można działać w ten sposób, że zaczyna się od narządu którego coś „boli”, po czym przyporządkowuje się do danego listka zarodkowego, następnie po listku znamy typ konfliktu i możemy to u siebie potwierdzić, na końcu wiemy  jakimi objawami zareagujemy i ile to będzie trwać.

Oto cała tajemnica ludzkiego zdrowia i uzdrawiania własnego, nie istnieje ono tylko w biblii, ale też w rzeczywistości.

I jest bliżej niż się większości wydaje.

Na wyciągnięcie ręki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.